Zapowiedź · Plany rozwoju

Bielik.ai wkracza do QWinTech.

Pracujemy nad połączeniem systemu QWinTech z Bielikiem, polskim modelem sztucznej inteligencji. Na początek raporty dostaną krótki komentarz po polsku, a kierownik zapyta system o liczby własnymi słowami. Wszystko na serwerze w Twojej sieci, bez internetu.

·

Logo QWinTech oraz Bielik.ai — zapowiedź integracji polskiego modelu AI z systemem QWinTech

Ten wpis opisuje nasze plany, a nie gotowy produkt. System QWinTech już dziś liczy wszystko, co dzieje się na sali obsługi. Chcemy, żeby te liczby potrafił też opowiedzieć — zwykłym językiem i po polsku. Dlatego wybraliśmy Bielika.

Dlaczego Bielik?

Bielika tworzy Fundacja SpeakLeash razem z Akademickim Centrum Komputerowym Cyfronet AGH. Model uczono na polskich superkomputerach i każdy może z niego korzystać za darmo.

Wybraliśmy go z dwóch powodów. Po pierwsze, dobrze zna polszczyznę: radzi sobie z odmianą i z urzędowym językiem, na których zagraniczne modele często się potykają. Po drugie, to polska technologia, więc nie uzależniamy się od dużych zagranicznych firm i nikomu nie wysyłamy danych.

Co system potrafi już dziś

QWinTech już teraz zapisuje wszystko, co dzieje się na sali obsługi, i na bieżąco robi z tego raporty. Kierownik widzi w panelu, ilu klientów obsłużono, jak długo czekali, ile trwała obsługa i jak często ktoś czekał dłużej, niż powinien.

W Studiu Analiz może sprawdzić na przykład, ile osób przyszło w danej sprawie, jak pracowało każde stanowisko, o której godzinie jest najtłoczniej albo ilu klientów wzięło bilet przez internet, a ilu w automacie biletowym. Pobierze też gotowe podsumowania: czy klienci z rezerwacją są przyjmowani o umówionej godzinie, jak oceniają obsługę i czy mieści się ona w przyjętych normach.

Kłopot w tym, że to wciąż tabele i wykresy. Żeby wyciągnąć z nich wnioski, ktoś musi je przejrzeć, porównać z poprzednim tygodniem albo miesiącem i napisać komentarz. Tę część chcemy oddać Bielikowi.

Komentarz pod każdym raportem

Najpierw przygotowujemy komentarze: Bielik przeczyta raport i opisze go kilkoma zdaniami. Liczby dalej wylicza system, a Bielik tylko ubiera je w słowa — sam niczego nie liczy. Pod wykresem ruchu w ciągu dnia pojawi się na przykład taki komentarz:

„W zeszłym tygodniu obsłużono 1 240 klientów, o 92 więcej niż tydzień wcześniej. Szczyt ruchu przypadł na wtorek między 11:00 a 13:00 — średni czas oczekiwania wyniósł wtedy 18 minut, najwięcej w całym tygodniu. W tych godzinach przydałoby się więcej czynnych stanowisk.”

Dzięki temu nie trzeba być analitykiem, żeby w minutę zrozumieć raport. Komentarz to jednak podpowiedź, a decyzję podejmuje człowiek. Dlatego przy każdym zaznaczamy, że napisał go asystent AI, a liczby zawsze można sprawdzić w tabeli obok. Ten sam komentarz trafi też do raportów, które system sam wysyła e-mailem jako PDF albo plik Excel.

Rozmowa z systemem zamiast klikania

Potem przyjdzie czas na asystenta. Kierownik zapyta go własnymi słowami, na przykład:

Asystent nie zgaduje i nie szuka w internecie. Najpierw prosi system o odpowiednie zestawienie, a dopiero z gotowych liczb układa odpowiedź. Przy każdej odpowiedzi pokazuje, skąd ją wziął, a jednym kliknięciem otworzysz to zestawienie w Studiu Analiz i sprawdzisz sam.

Asystent odpowiada na pytania o usługi, oddziały i godziny pracy, a nie o konkretnych ludzi. Nie ocenia pracowników i nie pokaże zestawienia z nazwiskami. Jeśli w pytaniu padnie nazwisko, numer telefonu albo numer biletu, asystent nie odpowie i nigdzie tego pytania nie zapisze.

Robimy to bezpiecznie

Dane o Twoich klientach i pracownikach zostają u Ciebie. Asystent pracuje na serwerze w Twojej sieci i nie łączy się z internetem. Instalujemy go raz, a potem nie potrzebuje już niczego z zewnątrz. Nie korzystamy z żadnej chmury, więc nic nie trafia na obce serwery.

Do pracy wystarczą mu ogólne liczby, na przykład ile wizyt obsłużono w danej usłudze albo jak długo klienci czekali we wtorek przed południem. Nazwisk pracowników, danych klientów ani treści dokumentów w ogóle nie dostaje.

Co dalej

Komentarze do raportów i rozmowa z asystentem to pierwszy etap. Później chcemy, żeby system przewidywał ruch i z wyprzedzeniem podpowiadał, kiedy spodziewać się tłoku. Asystent głosowy w automacie biletowym, o którym tu kiedyś pisaliśmy, już działa: opisujemy go w osobnym wpisie.

Chcesz asystenta AI u siebie?

Opisane tu funkcje są w przygotowaniu. Jeśli chcesz z nich korzystać w swojej placówce albo masz własny pomysł, jak AI mogłaby pomóc w obsłudze klientów, napisz do nas. Chętnie porozmawiamy o pilotażu.

Korzystamy z otwartego polskiego modelu Bielik (Fundacja SpeakLeash i ACK Cyfronet AGH) w wersji opublikowanej przez jego twórców, na licencji Apache 2.0.

QWinTech — polska technologia, polska AI.

← Wróć do bloga